Karczma pod Silberbergiem Strona Główna Karczma pod Silberbergiem
UWAGA! Przenosimy się na nowy adres: http://forum.silberberg.dkonto.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Gratulacje dla zwycięsców i podziękowania!
Autor Wiadomość
Reshion vol 2 Electric Bo 
To jak, umowa handlowa?


Skąd: Szczecin
Wysłany: 05-10-2014, 09:04   Gratulacje dla zwycięsców i podziękowania!

Czyli wszystkich :D

Same podziękowanie napisze później, nie mam zwyczajnie idei w głowie co napisać dla każdej grupy :) . Pewnie za kilka dni.
 
 
Nila Laurelin 

Skąd: z daleka
Wysłany: 05-10-2014, 11:44   

Wielkie podziękowania dla wszystkich uczestników i organizatorów!

Dla moich czekoladek w futerkach! Za zarażanie ludzi kaleczoną składnią, za uparte poszukiwania karteczek, za amulety, transy i cierpliwe turlanie się po zboczach kiedy akurat się zgubiłam, za rekordowy czas offtopu w ilości 0, ogółem, za wspaniałe 24.

Dla elfów podziemnych, które zawsze były akurat tam gdzie ich potrzebowaliśmy (czy to zdolności psioniczne?) Mam nadzieję, że pieczęć się wam przyda.

Dla grupy czerwonej imperialnej, za to, że złamaliśmy schematy i razem doprowadziliśmy do rytuału, za chowanie się w lesie i obmyślanie planów awaryjnych na wypadek spotkania innych grup i czekoladę.

Mieszanej grupce planującej rytuałem przeszkodzić w rytuale, który ma przeszkodzić w rytuale. Za determinację i upór w akcji ratunkowej, za zupełnie niepotrzebne, ale jakie fajne, odstawienie ekipy komandosów czołgających się po mokrej skarpie i chowających za samochodami i radosną bitkę z resztą świata.

Grupom Illimy i Indiany, z Wami miałam trochę mniej kontaktu, ale wiele radości z gry w waszym towarzystwie, może gdyby wszystko potoczyło się inaczej odprawilibyśmy ten rytuał z waszą pomocą.

Grupie zaplecza, która stworzyła nam możliwości do wykorzystania i nie marudziła, że musi siedzieć w Kościotrupie. :mrgreen: Dziękuję za cały epilog, który na pewno będę miło wspominać. Szczególne podziękowania dla Wojtka biegającego między grupami i po obozie będąc na miejscu w razie wszelkich graczowych pytań i zatwierdzeń :D
_________________
Before doing something be sure to ask yourself: 'Could I get in trouble for this?' If the answer is 'No', find something more exciting to do.
 
 
Rosomak 
"Te, możny"

Skąd: księstwo Boucort
Wysłany: 05-10-2014, 12:21   

To ja też podziękuję ^^
Mojej grupie za knucie, nalot na Elidisa, hipnozy, kradzieże, pościgi (i wybuchy ^^).
Nili za czekoladę w futerku :mrgreen: .
Grupie Nili za słitaśnych orków (i zjedzony palec).
Grupie Ashada za pomoc.
Grupom Indi i Illimy z którymi w sumie się nie zadawaliśmy (ale i tak dzięki ^^)
I oczywiście fabularnej, a zwłaszcza Wojtkowi który nieraz przebiegał koło mnie gdy ja już ledwie szedłem. ;)
_________________
2012 urwis - Earon, ofirski traper.
2013 III turnus - Samus, szaman rosomaka z Samni, imperialista.
2013 epilog - Dobromił, teralski kapłan Rega w służbie 22 kohorty kondotierskiej burego tymenu.
2014 IV turnus - Książę Oleg Fryderyk Wettyn w służbie 15 kohorty zielonego tymenu.
2014 epilog - † Gentarō Nyanor Diaeth, kapłan-wojownik Klyfty/ generyczny elf z rodu Diaeth - prawie jak BN ^^
 
 
Szamalchemik 
Mistrz Wijów

Skąd: Kalisz
Wysłany: 05-10-2014, 14:10   

"-Ej, dobrze napisałem zwycięzców?
-Tak , dobrze
-A jak napisał?
-No przez "Ę"
-Aha, to dobrze"
A co do samych grup:
Grupa Tęczowa (zielona)
Świetnie się grało, trochę mało knucia tylko :)
Dzięki Elidis za bycie najlepszym elfem jaki żyje
Toruviel za gonienie Elidisa w tym względzie, bycie świetną dyplomatką, wszystkie dobre pomysły i nie umieranie.
Szrapnel i Octavio za bycie wspaniałymi tarczami.
Calvariam za noszenie teczki, zamrażanie wszystkiego co się rusza i odsyłanie każdego do Morta (dosłownie i w przenośni :) )
Agatka za młot. 'Nuff said.
I oczywiście genialnemu OG, bez którego rady byśmy nie dali ;) .
Całej grupie Niebieskiej za to, że postanowili walczyć z nami, i bez których prawdopodobnie leżelibyśmy teraz gdzieś w krzakach martwi, a szczególnie:
Aver za rozbrajające "Tak" na przesłuchaniu.
Juliusowi za nieśmiertelność i
Ilimie za to, że chciał z nami współpracować :D
No i Deftowi za trzecią tarczę. Przydatna :P .
Wszystkim innym, za to, że ładnie padali :mrgreen:
Przepraszam, że nie każdego wypisałem z imienia, ale byłoby to bardzo trudne. Wszyscy się spisali wyśmienicie, bez was nie byłoby tego epilogu.
_________________
1. turnus 2013 - Szamalchemik Orła
2. turnus 2014, Epilog 2014 - Ysgard Fuilteah Feah, krasnal ze Smoczej
2. turnus 2015 - Julian Skellen, Smoczy kapłan Tavar †
Epilog 2015 - Eanraigh Iainson Borgh Du, przedstawiciel Halfdana, Jarla Północy
Prolog, 3. turnus 2016 - Laurenz (dar) Eich, mag bojowy z kardamonowej bandy, późniejszy członek Czarnego Tymenu
+18, Epilog, Zimówka 2016 - Kethren, niewyspany komandor wywiadu styryjskiego
Prolog 2017 - Tristan Sterling, furier Tercji Gerei †
Bitewny 2017 - Fernan Heyes, oficer Czarnej Tercji
2. turnus, Epilog 2017 - Kethren, "cholerny buc, wyśmienity psionik"
Ostatnio zmieniony przez Szamalchemik 05-10-2014, 14:15, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Indiana 
Administrator
Wilk dezaprobaty


Skąd: Z wilczych dołów
Wysłany: 05-10-2014, 15:03   

Szamalchemik napisał/a:
Grupa Tęczowa (zielona)
O nie nie nie, mowy nie ma :D Żadna tęczowa!
;)
Nie wiem też, kim są "zwycięscy", a nawet zwycięzcy ;) W sumie tym razem jako, że każdy miał inny cel i chyba każdy go zrealizował - to w sumie chyba każdy ma swój kawałek zwycięskiej pizzy ;)
Główne zagadnienie czyli Tajemniczy Rytuał ;) w tym wypadku chyba wygrali czerwoni i brązowi, chociaż jedni i drudzy z lekka wbrew logice ;)

Dzięki ogromne dla zaplecza za pomysły, pracę po nocach nad TSA i pełne poświęcenia rajdy (zwłaszcza Wojtka, bo był akurat przy mojej grupie :) ).

Fajnie było :) Bycie graczem przy jednoczesnym ciężarze odpowiedzialności za to, jak wyjdzie - jest stresujące, ale fajne. Ogromną frajdę sprawiło mi nasze zadaniowe CSI i poszukiwanie mordercy, rozwiązywanie zagadek z założenia jest frajdą :) Przeszkadzało mi, jak zwykle, tamowanie przepływu informacji, szczególnie dojmujące przy tak krótkiej grze, gdzie czas ucieka, a przesłanki do działania kwitną sobie w zasobach poszczególnych grup i nic z nich nie wynika.
Popełniłam mnóstwo błędów jako gracz, ale nawet całkiem przeżyłam, a do tego coś tam mi się udało, więc w sumie chyba nie było źle, zwłaszcza jeśli współgracze nie byli strasznie niezadowoleni ;)
Wszystkim graczom, OG i zapleczu - serdecznie dziękuję :)

Moja Zielona grupo - bardzo Wam dziękuję, to była największa zbieranina, jaką świat widział, ale jedna z najsprawniejszych, jakie widziałam.
Toruviel i Elidis, który mnie zaskoczył w tej roli, byli świetnym napędem intelektualnym drużyny, pozostali zresztą też nie postępowali zgodnie z zasadą "ja tu tylko trzymam tarczę", ale uczestniczyli, myśleli, pomagali analizować fakty. To, nad czym może musielibysmy popracować, to podejmowanie decyzji - chyba trochę wisieliście na tym, że wydam jakiś rozkaz, a wy nie będziecie musieli podejmować decyzji ;) W kilku momentach bardzo opóźniło to nasze działanie, mogło też nas uchronić przed moimi błędnymi decyzjami, gdybyście w porę powiedzieli, że robię błąd (np. przyjmując orków za neutralnych). Więc na przyszłość - więcej odwagi w decyzjach :)
Moje pełne uznanie dla Szrapnela, Owizora i Ysgerda - świetnie walczyliście. Tam, gdzie przyszło walczyc w korzystnej konfiguracji terenu, tam poszło jak z płatka, bez strat niemal. Jak przyszło do walki w dole kotlinki, utrzymaliście się świetnie tak długo, że daliście mi i kilku innym czas na przebicie się na tyły przeciwnika i działanie tam, dzięki temu wyszliśmy z tego kotła, obici, ale żywi z grubsza. Byłam pod wrażeniem jakości waszej walki :)
Calvarian (tak, dopiero teraz ogarnęłam, że tak miałeś na imię ;) , dla mnie był Mortencujsz ;) ) - jako nowy gracz, pierwszy raz na epilogu, miałeś nieco pod górkę, ale jak przyszło co do czego, to improwizacje z wysyłaniem do Morta były zarąbiste :D
Agat... ech :) Jesteś chaosem, nie człowiekiem ;) Nigdy nie wiedziałam, gdzie jesteś i czym własciwie się zajmujesz, czy jesteś przytomny i w ogóle mnie słuchasz ;) Człowiek-cień-młota-nad-głową-wrogów ;) Myślę, że to najlepiej Cię podsumowuje ;)
Dzięki, drużyno. Było naprawdę dobrze :)
_________________
"Boję się klatki, więzienia, do którego przywyknę z czasem, aż zniknie pamięć i potrzeba męstwa..."
"(...) niech umie spać, gdy źrenice czerwone od gromu i słychać jęk szatanów w sosen szumie (...)"
"(...).Loyalty. Honor. A willing heart... I can ask no more than that. "
 
 
wampirka 


Skąd: Szczecin
Wysłany: 05-10-2014, 17:01   

Z mojej zapleczowej strony: dzieki, że wszystkim się chciało!
Było mi już całkiem smutno, jak dostałam telefon, że kończycie fabułę i autentycznie szczęśliwie, po smsie "idziemy przerwać rytu. A było już późno, ciemno i do obiadu daleko ;)
Mam nadzieję, że Wam się podobało. Niestety, przez rozgardiasz z kitraniem informacji nie zrealizowalismy potwora w budyniu i całego wyścigu po kamień, który rozłożyłby trochę inaczej efekt końcowy :) )

Prywatnie: dzięki Reshi za uratowanie mojego powrotu do domu :D
 
 
Uszek 
Puszek


Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-10-2014, 17:09   

Ja chciałbym podziękować wszytkim zaangażowanym w epilog zarówno graczy jak i kadrę a w szczególności Indianie za wspaniałe prowadzenie naszej grupy ku zwycięstwu :p
_________________
Człowiek cień młota nad głową wrogów
 
 
Wojtek 
Villsvin
Kaboom?


Skąd: Tychy
Wysłany: 05-10-2014, 20:51   

Dzięki wielkie, było super - szczególnie fajnie, że przyjechaliście tak licznie :)
 
 
Leite 
Elfi doradca


Skąd: Poznań
Wysłany: 05-10-2014, 21:55   

Avergill napisał/a:

Indiana napisał/a:
dostałam (cholera, co to było?) coś od Aver

Na cięcie w szyję nic nie rzucałam, chyba że szeptanymi bluzgami w stronę podziemniaków ;)
;)

Ehhh, ZEMSTA :mrgreen:
Indi, a czemu mówiłaś, że zginęli w walce, jak ich po prostu dobiliście? XD

Ja chcę podziękować:
Eflgarowi - wieeeelkie dzięki, że jakoś nas przeżyłeś, ogarnąłeś i się nie załamałeś, chociaż było blisko XD no i że wymyśliłeś tą zemstę tak bardzo ;D
Mojej grupce podziemnych ^.^ byliście super, było świetnie, zwłaszcza trolowanie z ucieczką i pieczęcią, kminienie, jak zgarnąć tego elfa, malowanie twarzy co wyglądało (u niektórych) jakbyście poprawiali makijaż jak dziewczyny (Shatan? xD) :mrgreen:
Grupce Okrełków, gadanie po waszemu było super, przynajmniej w dyskusjach można było ogarnąć, kto co mówi XD, pomogliśmy sobie wzajemnie 2 razy baaardzo dziwne xD oraz za pomoc z pieczęcią :D (sorka za zostawienie was :mrgreen: )
Grupa Ilimy...no nie mieliśmy zbytnio kontaktu poza "hmm, a kim jest ten wasz więzień? WIEM! Zrobimy zasadzkę przy toaletach na podziemnych" ;-; -.- :angry:
Grupa Indi, poza spotkaniem na początku i waszym elfem też niezbytnio się spotkaliśmy, chyba że walka na końcu i pościg za nami (właściwie po jaką Tittu?) oraz zabicie naszych współtowarzyszy, w tym mojego fabularnego brata ;-;
Grupa Ashada, dziękuję, że się dogadaliśmy zamiast pobić, co było przewidziane w scenariuszu ( :shock: ):D i za pomoc przy elfie

Hmm, to chyba wszyscy...
Reshi, dzięki za zamieszanie, sprawiłeś, że... 2 (?) grupy zyskały czas, bo wszystkim gonić podziemnych się zachciało XD naprawdę, to było genialne (kwas też :D )

Nila mam smutełeg, że za rok cię nie będzie :sad: ale ostatnie kilka akcji było supcio, rozwaliliśmy system tą walką na końcu :mrgreen:

Wojtek, Kajtek, Wamp i reszta kadry - wielki szacun, że to ogarnęliście, naprawdę, bieganie za nami, zasięg i te inne sprawiają, że szokowaliście (Nadal nie mogę wyjść z podziwu, jak wydawałeś ten głos, Kajtek O_O)

I dziękuję Indi, że mogłam przyjechać wcześniej i wyjechać później :mrgreen:

Serio, dziękuję wam wszystkim, było epicko :3

EDIT:
Od początku mówiliśmy, że nie mieliśmy kartek....ciągle mówiliśmy, ale NIEEE, wy wiecie lepiej :D
Indi, problem z zabijaniem jeńców? Serio? xD
_________________
2014r. II - Infelix Laryjka [??]
2014r. Epilog - Sephi'Rah (Sefii) Podziemna [*]
2015r. II - Vela, Roythe (łowca) Wysoka [*]
2015r. Epilog - Vela, Roythe (łowca) Wysoka [*], aktualnie Tymen Mgieł
2016r. III - Tanwe'Ivare, Aenthilka
2016r. Epilog - Aurelia d'Lombre d'Itharo człowiek
2016r. Zimowy - Tulya'Leite Enri Aenthilka w futerku
2017r. III - Mea'Aran Tlais Orthogok, podziemna bliźniaczka
2018r. Zimowy - matrona Mea'Aran Tlais Orthogok, już nie bliźniaczka.
_______________________________________
"Mlem"

Ostatnio zmieniony przez Leite 05-10-2014, 21:57, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Owizor 
miewał złe sny o ogórkach...


Skąd: Kraków
Wysłany: 06-10-2014, 01:18   

Jutro można machnąć temat z jakimś streszczeniem (może nawet w przyszłości machnę z paroma innymi ochotnikami opowiadanie... obóz był za długi i za dużo wątków, ale opisać Epilog... czemu nie? :D )

ale na razie podziękowania... zacznę od swej grupy, wszak ją poznałem najlepiej:

Grupa Zielona (zwana też Tęczową, Złotą lub rzadziej po prostu "dyplomatami" ;) )
Ilva - za dowodzenie tak zróżnicowanym i barwnym (między innymi dlatego "tęczowym"... choć nie tylko :P ) oddziałem i sprawienie, że ta zbieranina wrogich nacji i najemników zaczęła działać jak drużyna z prawdziwego zdarzenia, za pomaganie w ogarnięciu "co się przed chwilą stało"... i za kapitalny kapelusz :D
Szrapnel - co by nie mówić, gdy staliśmy w szyku nasze tarcze wygrywały absolutnie walkę! A gdy jeszcze dołączył do nas Deft, to już był mur którego nikt nie był w stanie przejść :twisted: Tak więc dzięki za stanie ramię w ramię i trzymanie szyku bez względu na to kto/co/ile stoi po drugiej stronie 8-)
Elidis - elfie który swym knuciem wybrnął z najciemniejszych kazamat - dziękuję za wyjątkowo lukratywną współpracę, liczę że dalsze układy handlowe z moim rodem przyniosą obu stronom kolejne korzyści ;) a poza tym to dzięki za oślepianie wrogów
Toruviel - liczyłem na więcej okazji do przypodobania się Lominom, no ale epilog to tylko jeden dzień :roll: dzięki za ogarnianie fabularne i wysłuchanie mnie po wyczyszczeniu pamięci, podczas gdy Ilva i Elidis olewali, pochłonięci politykowaniem :P
Calvariam - "Sekretarzu Morta", w twej aktówce było wszystko! szacun za noszenie tego... no i za zamrażanie i odsyłanie do Morta takowoż ;)
Ysgard - świetna walka dwurakiem, doskonale dopełniałeś najemnicze zbrojne ramię grupy :)
Agatka - przyczajony obuch, ukryty młot... czyli dziękuję za sięganie młotem nad naszymi tarczami :)

poza grupą zieloną niemało kontaktu miałem z Grupą Niebieską - bohaterskim XIV oddziałem Straży Pogranicza:
Petra - nieoficjalna adiutantko Imrama i kochana (choć przyszywana, ale ciś ciś) siostrzyczko, dziękuję za pomoc w śledztwie i zacieśnianie sojuszu naszych grup oraz za pościg za mamcią... rytuał na końcu był świetny, kawał dobrego, mrocznego klimatu na zwieńczenie fabuły (pal licho efektywność, liczy się efektowność ;) )
Emilia - przed Epilogiem rozważałem opcję usunięcia osoby zbyt dużo rozpowiadającej o Arganie... ale koniec końców byłaś zbyt sympatyczną sojuszniczką by myśleć o tak niemiłych rzeczach... no i to rozbrajająco niewinne "tak" przebiło absolutnie wszystko :mrgreen:
Deft - byłeś świetnym tarczownikiem... i tym bardziej moją postać dręczą teraz wyrzuty sumienia za tamtą akcję z pieczęcią do kuźni :sad:
Juliusz - twoje zaklęcia w ostatniej bitwie uratowały nam tyłek... no i gratulacje za kapitalny berecik :)
Leszczyna - takowoż dzięki za leczenie w ostatniej bitwie (niepotrzebne, bo wystarczył mi wtedy bandaż który akurat wiązałem, ale dzięki za gest) :)
Tym których imion akurat nie pamiętam też dziękuję - za bycie świetnymi gospodarzami i sojusznikami :)

Grupa Brązowa - czekoladki w futerkach! :mrgreen: Z wami mniej już się kontaktowałem, ale też mam parę zapamiętanych twarzy:
Primrose - pal licho twoje prawdziwe intencje, zmanipulowałaś grupę orków i zapewniłaś Imperium zwycięstwo... co jak co, ale Epilog wymiotłaś i wielki szacun za to :) co nie zmienia faktu, że przed magią gwiazd mało kto by w ogóle pomyślał by tworzyć jakiekolwiek bariery, a Petra nie odpuści tej klątwy :angry: (a Argan, choć mniej zawzięty, chętnie ja wspiera :P )
Szarłat - i pomyśleć, że zaczęło się od tego, że potrzebowałem barda by opiewał moje czyny na froncie... w sumie mieliśmy dylemat co zrobić gdybyśmy już cię z Primrose złapali... anyway, dzięki za scenkę "Szarłat... co tu robią ci orkowie...?" - jakoś tak zapadła mi w pamięć i wydała się komediowa :D
Pozostali orkowie tworzyli zgraną, zwartą grupę z którą co prawda mniej miałem kontaktu, ale której też należą się wielkie podziękowania za klimat i za zarażaniem cudownym, jakże ślicznym akcentem i składnią orczą :)

Grupa Czerwona - troszkę zaskakujące jak mało miałem z nią kontaktu zważywszy na to, z jak wieloma osobami miałem powiązania fabularne...
Reshion - za układanie się "na słowo ofirskiego senatora", za kolejne polimorfie i sprawienie, że odkryłem nowe zastosowanie mojej tarczy ;) miałem dobre chęci, ale nie miałem okazji ich okazać :roll: wciąż jednak mogę wyświadczyć jakąś przysługę w razie potrzeby, polecam się 8-)
pan Astorii - taak, oboje mówiliśmy sobie prawdę, oboje byliśmy w osadzie tylko "dla obstawy" ;)
Cynthia - kolejny nauczyciel zaliczony, CV takie ładne :P
kapitan Leclerc - tak więc szalony pan od karteczek okazał się być w Imperium? to tak bolało, że moja tegoroczna postać nie miała pojęcia kim jesteś, tak bardzo chciałem się dowiedzieć więcej :(
Pozostałym członkom ekipy Imperialnej też wielkie podziękowania za klimat i bycie najszybszymi rytualistami świata ;)

Grupa Czarna - wy byliście w zasadzie jedną rodzinką (tak, wiem, to dziwnie brzmi w ustach Lecorda :roll: ), naprawdę ciężko mi rozpisywać was osobno, bo wszyscy działaliście tak zgranie i jednomyślnie, że po prostu podziękuję wam jako grupie: dzięki za niesamowitą bitwę na koniec, akcja ze zlatywaniem ze skarpy była niesamowicie filmowa :D No i ten mindfuck gdy zajumaliście pieczęć... :shock: ale przede wszystkim... za niezapomniane wymówki "co właściwie się dzieje na górze" podczas akcji w toalecie ;D (p.s. "dajemy wolną rękę Imperium... ale jeśli coś się stanie Klyfcie, to się z WAMI policzymy!!!" najlogiczniejsze pożegnanie ever :mrgreen: )

No i oczywiście wielkie podziękowania dla kadry za ogarnięcie jak zwykle świetnej fabuły oraz organizacji całego tego kolosalnego przedsięwzięcia jakim jest kontrolowanie poczynań pięciu grup o różnych chorych pomysłach ;)
_________________
2013 II turnus - Owizor Rożenek, szpiegujący dla Imperium mag ziemi z Ofiru
2014 II turnus, Epilog - Argan Rożenek, styryjski dezerter podszywający się pod liryzyjskiego możnego Octavia Lecorde

Nelramar - Oberon Williamson, nekromanta-sadysta podszywający się pod elfa // Ohtat'Penatis Idril - elficki dowódca gardzący po równo Wergundią i Styrią
2015 I turnus - ponownie Owizor Rożenek który to nawrócił się, by jako Sędzia Rega Ludmir romansować z pewną elfką [+]
2015 turnus +18 - Archibald dar Bregen, samozwańczy książę o słabej psychice
Ostatnio zmieniony przez Owizor 06-10-2014, 01:27, w całości zmieniany 7 razy  
 
 
 
Nem 
ja nie chcieć ciastko


Skąd: z tam
Wysłany: 06-10-2014, 09:54   

Orka się wyspać, orka móc pisać.

Po pierwsze wieeeeelkie podziękowania dla mojej czekoladowej grupy w futerkach za śmieszna gramatyka, którą każdy używać, wszechobecną brązową farbę, brak offtopu, knucie.

Nila - czekoladkowe OG :3 nic dodać nic ująć, lepiej być nie mogło!!

Prim i Szarłat - wygraliście to dla nas :) poszliście do tej świątyni z Imperium, jak my zabraliśmy pozostałe grupy, żeby zjeść elfy

Artem i Ivann - orkowi orkowie, szkoda, że nie mieliście palemek takich jak Horacy rok temu, no ale cóż..... poza tym super się wczuliście i do twarzy wam w brązowym

Marsis - zawsze tam, gdzie był potrzebny, sprawdziłeś się jako nasz ochroniarz, więc w efekcie jednak cię nie zjedliśmy

Elfy - współpracowaliście, jak szukaliśmy karteczek, chociaż nie musieliście (urok osobisty orków?), wywołaliście wielki zamęt, dzięki któremu osoby, które chciały nam przeszkodzić znalazły się poza obozem, no a poza tym sojusz pod świątynią :)

Imperium - w końcu podzieliliście się karteczkamiii <3 (szkoda, że tak późno)

grupa zielona - dziękuję wam za zaufanie i nie sprawdzanie nas magią/alchemią. Jakbyście nas sprawdzili to pewnie szybko byśmy umarli, bo o koniu w sumie wiedziałam od soboty rano.

grupa niebieska - tak, to nas znaleźliście w piątek wieczorem w drodze do osady :) poza tym mało mieliśmy ze sobą wspólnego

Wamp - dziękuję za wątek orków i super przygotowaną fabułę
Wojtek - za bieganie między grupami i zatwierdzanie wszystkich naszych dziwnych pomysłów
Vex - siostra szamanki, oj musiałaś porządnie zmarznąć, jak cię szukaliśmy ;)

Kadro ogólnie - wyszło super!!!! Odwaliliście kawał dobrej roboty.


Dodatkowo - dziękuję Łosiowi za to, że non stop nuci mi się "I want to break free">.<
 
 
Frączek 
Wergundia Pany


Skąd: z Wergundii
Wysłany: 06-10-2014, 18:05   

Leite napisał/a:
Wszyscy się z tego śmiali :C


No bo to trochę tak jakby nazwać postać Ahinori :P
_________________
'13 - Zwiadowca / łucznik Celahir ( zwany 'Hobbit Sam'
Epilog '13 - mag ognia Divakar
'14 - Kapral Halvard, w służbie 15. kohorty Zielonego Tymenu
Epi '14 - podziemny hipnotyzer Akhel Ah'ran z rodu Diaeth (†)
'15 - imperialista aka najemnik Germeriusz 'Gałgan'
Epi '15 - wojownik Qa, Qorykohynaq
'16 - Ernest, szpieg z krainy deszczowców B)

QA FORTHEWIN

"Opętanie na Indianę! Bijesz Indianę!"
 
 
Rosomak 
"Te, możny"

Skąd: księstwo Boucort
Wysłany: 06-10-2014, 18:06   

Albo A'ch... Nie ważne :mrgreen:
_________________
2012 urwis - Earon, ofirski traper.
2013 III turnus - Samus, szaman rosomaka z Samni, imperialista.
2013 epilog - Dobromił, teralski kapłan Rega w służbie 22 kohorty kondotierskiej burego tymenu.
2014 IV turnus - Książę Oleg Fryderyk Wettyn w służbie 15 kohorty zielonego tymenu.
2014 epilog - † Gentarō Nyanor Diaeth, kapłan-wojownik Klyfty/ generyczny elf z rodu Diaeth - prawie jak BN ^^
 
 
Leite 
Elfi doradca


Skąd: Poznań
Wysłany: 06-10-2014, 18:20   

Shatan napisał/a:
Leite napisał/a:
Wszyscy się z tego śmiali :C


No bo to trochę tak jakby nazwać postać Ahinori :P


Mówiłam, że ktoś inny to wymyślił a ja po prostu stwierdziłam ze fajne. Poza tym nie wiedziałam, że już ktoś się kiedyś tak nazywał ;-;
_________________
2014r. II - Infelix Laryjka [??]
2014r. Epilog - Sephi'Rah (Sefii) Podziemna [*]
2015r. II - Vela, Roythe (łowca) Wysoka [*]
2015r. Epilog - Vela, Roythe (łowca) Wysoka [*], aktualnie Tymen Mgieł
2016r. III - Tanwe'Ivare, Aenthilka
2016r. Epilog - Aurelia d'Lombre d'Itharo człowiek
2016r. Zimowy - Tulya'Leite Enri Aenthilka w futerku
2017r. III - Mea'Aran Tlais Orthogok, podziemna bliźniaczka
2018r. Zimowy - matrona Mea'Aran Tlais Orthogok, już nie bliźniaczka.
_______________________________________
"Mlem"

 
 
Verlan 
Atarowy synu!

Wysłany: 06-10-2014, 20:37   

Dobra, teraz ja. Chcę podziękować Łoshadowi za bycie genialnym OG i nucenie imperialnej piosenki "I want to break free" w najlepszych momentach. Rzecz jasna całej grupie za pójście w zaparte, że my tych karteczek nie mieliśmy.
Grupie czekoladek w futerkach za... całokształt. Szczególnie za bardzo kulturalne pukanie do bramy, a nie wjeżdżanie z buta.
Grupie podziemnych za współpracę. Szczególnie podczas ostatniej bitwy, kiedy Imperium, orki i podziemne sprzymierzyły się. (Kto by się spodziewał, nie? :mrgreen: )
Emili za dramatyczne "tak" podczas przesłuchania... Szczególnie, że dziesięć sekund wcześniej robiłem sobie żarty, że to ona zabiła...
Grupom zielonej i niebieskiej za nieodpuszczenie nam do końca i genialną walkę.
Wamp za świetną fabułę i rozwinięcie jednego z najlepszych wątków z obozu.
Wojtkowi za ogarnianie wszystkiego, wszędzie i zawsze.
No i kadrze za świetną robotę, czyli jak zawsze. :D
A, Indi co do pozbywania się nas w 5 minut... My mieliśmy Reshiego i jego kwas. I to jest wystarczajacy argument.
_________________
2011, 2012, 2013-Atar Valahid, łowca potworów z Ofiru
2014 i epilog- Verlan, najemnik z Wergundii, imperialista z kuzynem w postaci orczego wodza.
2015- Edan ev. Valahid- nikomu o tym nie mówiący łowca głów, Człowiek Bryna
epilog i zmiówka 2015 - Verlan, skaczący między stronnictwami imperialista
Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać

Chwała żywym, chwała martwym, a już na pewno chwała Ludziom Bryna!
#DziękiBryn
 
 
Elidis 
Administrator
Hydra


Skąd: Z ostatniej wioski
Wysłany: 06-10-2014, 21:32   

Dobra, dyplomacja, dyplomacja, więc trza to napisać...
Kurczę ja mnie się nie chce tego robić! ;)

Grupa tęczowo - zielona
Indi - za współpracę wszelką, za knucie ze mną i dopuszczenie ( przynajmniej teoretyczne ) do Wielkiego Sojuszu Północy.
Toruviel - za brak prób skrytobójczych ( Ty powinnaś mi podziękować za to samo :D ) i za przyszłą pomoc w wyjaśnianiu sytuacji z obozu przed resztą elfów.
Sekretarz Morta - za bycie sekretarzem z naszym żarciem i mhroczno zieloną szatę.
Smoczej - za żarciki ze wszystkiego i wszystkich, zwłaszcza te dotyczące hajsu... 8-) , oprócz tego za pilnowanie nam wszystkim tyłków podczas walk.
Octavio - za największe drzwi na świecie! Oprócz tego za knucie i potwierdzenie naszych umów handlowych... ;)
Agatka - ... ... Co ja Ci mogę powiedzieć? Fajny młot...? ;) A serio, byłeś naszym elementem chaosu, co też było nie złe, nikt nigdy nie wiedział co zrobisz, a to wyprowadzało wrogów z równowagi. Oraz za bycie jednym, który zauważył Szamankę i jej siostrę na ostatniej akcji, ale postanowił się tym nie dzielić. ;)

Grupa niebieska
Ogólnie za zaufanie nam i wstawianie się za nami.
Aver - za bycie jedyną, której nie podejrzewaliśmy i jedyną słuszną. XD
Leszczynie - za leczenie nas zawsze i wszędzie.
Petrze - za ciąg dalszy Mody na Lecorde ( klątwa na Prim )

Grupie Czarnej
Taaaaaaak...
Dzięki za akcję przesłuchiwania mnie. Wasze miny ( zwłaszcza Twoja Elfgar ) kiedy po psionicznym i alchemicznym wyszło, że nic nie wiem... I jeszcze ten naszyjnik całkiem pusty magicznie. XDD
Przy okazji. Pół obozu Was widziało jak szliście do ostatniego domku, cichoskrady wy, dzwoneczki dzyń dzynie... ;)
Elfgar - za bycie złym i mhrocznnym, za rzucanie mi morderczych spojrzeń, za cierpliwości... ;)

Grupie brązowej
*śmieje się spazmatycznie* ... czekoladki... W FUTERKACH... XD
Byliście przesłodcy. :)
Nem - za super wyrąbaną w kosmos szamankę Orków, świetna rola i odgryw
Artem - za wodza, który ciągle powtarzał, że "mówię bardzo sensownie..." i miał ciekawe plany z zawołaniem bitewnym
Nila - za najmilsze Orkowe dziewczę jakie w życiu spotkałem i za kłótnie z nami pod koniec
Prim - za zniszczenie świata i kontynuowanie działania biura matrymonialnego

Grupie czerwonej
Za rozwalenie świata, które mojej osobistej polityce zagranicznej wyszło na bardzo, bardzo, bardzo dobre. :D
Reshion - za knucie z absolutnie każdym członkiem obozu, za udawaną śmierć, która wywróciła wszystko do góry dnem, za Pakt Ribbentrop - Mołotow... yyy... Reshion - Elidis. ;)
Atar - za bycie kolejnym Orkeim i próby dogadania się

Kadrze! Za przygotowanie wszystkiego i uganianie się za nami po lesie marznąc przy okazji.
Wamp - za fabułę, która w sumie wyniosła mnie na znaczeniu. :D
Wojtkowi - za bieganie za nami i mrocznymi
Basi - za siostrę szamanki w krzakach podczas ostatniej akcji, czego nikt nie ogarnął... zresztą co ja Ci będę pisał? ;)
Enid - za bycie główną podejrzaną, która była zupełnie niewinna, oraz za oddychającą czapę na drodze. XD
Kajtkowi - za wprowadzanie elementu humorystycznego swoją czapeczką, gdy pojawiał się na obozie.
Ogólnie to byłem na niewielu akcjach z wami, nad czym ubolewam, mimo to dzięki za przygotowanie obozu! :)
_________________
TO JEST MOJE BAGNO!!
 
 
Prim 
Villsvin
niziołek


Skąd: Kraków
Wysłany: 06-10-2014, 23:26   

Na wstępie- Elidis, może i świat zniszczyłam, ale tym bardziej w obliczu kryzysu biuro matrymonialne działać będzie ^^

Nadszedł czas podziękowań, więc i ja je poczynię, ale może wcześniej wytłumaczę rzecz jedną, której do końca niektórzy zrozumieli.
Tak, Mamcia Primrose była Imperialistką. I tak- jej celem (co dziwne) nie była wcale pomoc Imperium. Bo stwierdziła, że nie zamierza pomagać ludziom, którzy na Za- Południu będąc, współpracownikami tejże organizacji będąc, donos brzydki, zagrażający jej życiu wysłali, bo bohaterów zgrywać chcieli.
Ale to powiedzmy powód, który wynikł z fabuły.
Ważniejszym jest to, że była już- Mamcia pojechała na Za- Południe odnowić więź z Matką Naturą.
Bo ją zaniedbała i straciła. Ponadto (o czym nie wie zapewne wieeeele osób) na łobozie pisała dziennik, w którym znaleźć by można notatki dotyczące właśnie tych terenów.
I dlatego jej "wstąpienie" do orczego plemienia było ważne- bo tak jak i oni poczuła zew, bo odnowiła więzi z magia pierwotną, aż wreszcie została "tańczącą z orkami".
Bynajmniej bardziej poczuwała się do tubylczego stronnictwa, niż do samego Imperium.
Dlatego Octavio- nie, nie wykorzystałam orczej grupy do swych własnych celów. Sama chciałam poszkodzić Imperialistom, i wysłać zupełnie inną myśl, ale kiedy wamp orzekła przez telefon do Ashada, że mam ją mówić na głos... to w obliczu 6 imperialistów wokół (w tym właśnie Łosia) nie niosło to za sobą pięknych perspektyw... Mogłam się wprawdzie kłócić, bo nie było to sprecyzowane w opisie rytuału, ale już po prostu nie wiem czy zmęczenie, czy adrenalina, czy chęć doprowadzenia sprawy do końca jak najszybszego sprawiły, że przyjęłam to rozwiązanie i dałam spokój.
W ogóle to jestem dalej w szoku, że to wszystko tak się potoczyło... bo de facto wiele rzeczy wyszło.. samo ;)


Ale teraz już podziękowania właściwe ;)
Grupka brązowa <3
Dzięki za cudną grę, która była naprawdę magiczna ^^
Nila- za Ogowanie, ratowanie gry, chęć wyłamywania paluszków ;)
Za wspieranie, pertraktacje z innymi grupami, odwracanie uwagi, gdy trzeba, byłaś cudna!
I będzie mi bardzo brakować tej Nilowatości :(
Szarłat- bo zawsze Cię nie dostrzegają, a odwalasz kawał wielkiej roboty. Ty wiesz, za co ja Ci dziękuję :) Bez Ciebie epilog nie byłby taki sam :)
Nem- za bycie wspaniałym mentorem, nauczycielem zwyczajów i języka, drogowskazem na drogach orczej edukacji ^^
Artem- za knucie, za sojusze i za przewidywanie wielu rzeczy :)
Ivann- za badanie prawdy, za rytuały, które były bardzo przydatne. :)

Grupa czarna- dużo Was tam ludziki było, a nie wszystkich znam, dlatego powiem tyle, że dzięki za przekonanie Elfgara do współpracy z nami :)
Za sklepanie innym tyłeczków w odpowiednim momencie i wykurzenie wielu osób z obozu :)
I pomoc nam rzecz jasna :P
(Co z tego, że na mnie zwaliliście kradzież pieczęci do kuźni :P A szczerze to bladego pojęcia nie mam, czemu Petra i Octavio Wam uwierzyli.. bo niby do czego by mi to było? do wieszania na ścianie? ;p)

Grupa czerwona- po prawdzie to chcieliśmy z podziemnymi Wam skopać cztery literki, gdyście zostali w osadzie podczas spotkania z szamanką, ale jakoś tak wyszło że tego nie zrobiliśmy... samo wyszło :P
Dzięki za pomoc z tym rytuałem... bo nawet jeślbyśmy Wam podprowadzili karteczki, to i tak byśmy mieli mało osób do rytuału i nici z tłumaczenia na dany moment :P
Remus- widzisz, wreszcie się nauczyłam Twego imienia ;) Za Bartkowe poker-face, które mnie wkurzało niemożliwie i za to jakże skuteczne przekonywanie bogów pod ziemią :P
Hektor- Liorze drogi... nigdy więcej Ciebie przesłuchiwać ;P Ale dzięki za grę i ciekawy odgryw postaci :)
Liszka- dzięki za pomoc przy rytuale ;)
Reshi- ..... no i myślę że wiesz, o co biega ;)
Verlan- fajnie się knuło :) Dzięki za współpracę i oddanie orkom ;)
Łoshad- za ten uśmiech, gdy prowadziłeś nas ku zwycięstwu... ;)
i całej reszcie za pomoc przy rytuale i odgryw :)

Grupa Zielona- po prawdzie to chcieliśmy z Wami współpracować, nawet mieliśmy gotowe rzucenie majestatu na Ilvę, co by karteczki tłumaczyła... ale Wyście mieli inne zdanie w tym momencie, więc dogadaliśmy się z podziemniakami... Potem to już tylko zasadzaliście się na nas z mieczami :(
Smuteg wielki :(
Ilva- za to, co Ilvowe ;) I za to, że nie odpuściłaś do końca i sprawiłaś, że gonił nas czas i prawdziwy klimat wkurzonego pościgu zbrojnego :)
Octavio- za próby przekonania Nili do tego, że zdradziłam, że okiwałam wszystkich (bo rzeczywiście.. Nizioł taki knujny :P ), za odgryw ciekawy, za tą żądzę mordu w oczach... i za to, że tak fajnie poprowadziłeś relacje między nami :)
Toruviel- ciekawie było się z Tobą kłócić ;) Przede wszystkim- dzięki za to, co Toruvielowe właśnie, a za czym się stęskniłam :) Czyli słodkość+ żądza mordu <3
Elidis- no cóż drogi Panie... masz, co chciałeś ;) Dzięki zakontynuowanie roli elfa- pyszałka ^^
I za resztę tej grupy, która klimatycznie stanęła przeciw nam w świątynii :) Szacun :)

Grupa niebieska- do Was chyba mieliśmy najmniej wątów i interesów, choć grało się ciekawie ^^
Illimie- za Illimę, co tu dużo mówić :)
Petrze- szkoda, że rytuał nie wyszedł (nie wiem, kiedy zdążyłam wykupić ubezpieczenie w Tubylcy&company ;p ) Ale z pewnością Twa żądza zemsty i nasze wymiany zdań dodały sporo klimatu epilogowi, i myślę, że były naprawdę fajne ^^ Dzięki :)
Aver- no cóż... za unieruchomienia, bycie zabójcą naszego kochanego posła, i po prostu za Emilię, której mi brakowało ^^
Leszczynie- bo hobbit zawsze na propsie :) Dzięki ! :)

No i kadrze... <3
Wamp- za świetne wprowadzenie, ciekawą fabułę i ogar nad wszystkim ^^ (i szamankę! :) )
siostrze Wamp (tak usłyszałam, proszę mnie poprawić, jeśli się mylę... )- za pomoc w fabule :)
Kajtkowi- taaaak. Ten stary bóg był wyjątkowo nieuprzejmy wobec nas... :) Ale świetna, świetna postać :)
Wojtkowi- za ogar magii i pomoc, gdy potrzebowaliśmy :)
Enid- za obecność i dodawanie klimatu :)
Basi- za fajną siostrę szamanki i udzielanie nam znikomych informacji o niej ;)

Bardzo podobała mi się fabuła, była świetnie ułożona. Nie uważam bynajmniej za złego ułożenia grup, czy informacji. Bo każdy czegoś potrzebował. Nasza grupa, typowo magiczna- ochrony i luda wokół, dlatego Imperium, co by rytuał odprawić...
Inne grupy info- więc musiały porzucić dumę i wspólpracować z magicznymi.

No i cóż mogę rzec, dzięki Wamp, za dołożenie mnie do orków. Bo naprawdę mi się świetnie grało..
I serio..nie chcialam rozwalić świata...ale jakoś tak...wyszlo...
Bo ja naprawdę jestem bardzo pokojowy hobbit... :)
_________________
Primula Seweird- niziołek i druidka, pierwsza Imperialistka wśród nie- ludzi, sprzymierzona z Ludem Qarnachasayosyran, Ludzi- którzy Wiedzą, przyjaciółka Nayestecae
Primrose Goldworthy- niziołek i druidka, sprzymierzona z orkami Imperialistka, która obudziła Starych Bogów
Phlox dar Gorn- była banitka, czarownica z mroczną duszą, wdowa po Lambercie dar Gorn,
Cinna- historyk i druid, sapientystka, członkini Sztabu Konspiracji Północy, jedna z tych, którzy przypisali domeny Północy Opiekunom
Tari'gar- nieustępliwa i wymagająca admirał floty Talsoi
Surfinia- hobbitka z gminy w pobliżu zgliszcz Birki, żona Szomera z krwią tysięcy na rękach
Pixie- goblińska wojowniczka z plemienia Harcu

„Aby coś znaleźć, trzeba poszukać.
Istotnie, zazwyczaj kiedy się szuka, w końcu się coś znajduje, nie zawsze jednak dokładnie to, o co chodziło...”

"Czasem ku przeznaczeniu prowadzi właśnie ta droga, którą nie chcemy kroczyć"
 
 
Reshion vol 2 Electric Bo 
To jak, umowa handlowa?


Skąd: Szczecin
Wysłany: 07-10-2014, 00:36   

Przede wszystkim chciałbym podziękować kadrze za stworzenie dla nas ciekawej i nie pozbawionej knucia fabuły :D . Bawiłem się podczas epilogu świetnie, jak zresztą wszyscy z tego co tu widzę :) .

Grupa Czerwona:
Przyznam szczerze, że nie wiem co o was napisać. Byliście po prostu świetni :D . Znieśliście moją bucowatość ;) , a sama szopka była zagrana bardzo dobrze, lepiej wyjść nie mogła :) . To wy też wygraliście dla nas larpa :D .

Grupa Czarna:
Nasi niespodziewani sojusznicy :) , jak widać imperium jest dobre w tworzeniu niespodziewanych sojuszy :D . Oraz grupa, z którą wygrałem larpa przy okazji ;) , ot tak się na "krzywą twarz" załapałem :) . Bardzo przyjemnie mi się z wami uciekało, oraz dzięki wam mogłem się choć trochę pobić na epilogu :) .

Grupa Brązowa:
Najsłodsze orki jakie miałem okazje zobaczyć :D (i cywilizowane ;) ). Wasz sposób mówienia być taki zaraźliwy, że nawet senator najbardziej rozwiniętego kraju ludzkiego na świecie przez jakiś czas mówił w nim do swoich podwładnych :D . I mimo, że nie było między nami cały czas tak różowo udało się ostatecznie wylądować po jednej stronie barykady ;) . Szkoda tylko, że przez te "drobne nieporozumienia" życie przypłaciło 3 podziemnych (a moje było zagrożone :P ). Gdybym miał okazję się rozegrać wszystko jeszcze raz to od razu dałbym zobaczyć wam te karteczki :mrgreen: .

Grupa Niebieska:
No w sumie mało było między nami knucia, mimo tego, że ktoś z was powinien był chociaż próbować coś ze mną ugrać, ale jak nie to nie :P . Skończyło się, że nasze relację skończył się daniem sobie nawzajem Mojmiru, najpierw my wam, potem wy mi :P , trzeba będzie to 1:1 jakoś rozstrzygnąć ;) .

Grupa Tęczowa:
Początkowo sądziłem, że to właśnie wy będziecie naszymi jedynymi przyjaciółmi w obozie lecz hmm, nie wiedział co zrobiłaby nam strona Styryjska gdyby odkryła, że chcemy bogów rozbudzić aby móc "wyrwać kilka bardziej upierdliwych chwastów" ;) .
Jeszcze chcecie mojej bratanicy przetrzepać mózg, tak być nie może :angry: :angry: :angry: . Ilvą byłoby też pewnie mi trudniej manipulować/szantażować niż Sariena(Sephigo) na Nelu, a wolałem nie ryzykować, aż tak dużo :mrgreen: .
Byliście też naszym najgroźniejszym przeciwnikiem jakby nie patrzeć :) (no nim byli wszyscy, prawda moje elfy ;) ?). Przez większość czasu jak widziałem was knujących z orkami i 14 to uważałem, że jesteśmy skończeni. Na szczęście okazało się, że pewne niespodziewane wydarzenie przeważyło dla nas szale :D .

Personalne podziękowania/komentarze dla:
Cynthia - Za to, że wreszcie Reshi doczekał się uczennicy :D . Niestety charakter epilogu spowodował, że ten wątek, iż nasz wspólny czas był znacznie ograniczony to i tak te kilkanaście zapamiętam na długo :) .

Kurt - Mój szef ochrony, i zarazem przełożony w Imperium, osoba, która zapoczątkowała cały sojusz z elfami. Twoje "I want to break free", wywoływało uśmiechy na mojej twarzy zawsze jak słyszałem, kiedy je śpiewałeś :D . I za
Cytat:
TOP SECRET

;) .

Remus - Miałem nadzieję, że będziesz mnie lepiej chronił niż Travida :P , "Pan powinien być pomiędzy mną a tymi orkami Panie Astorii ;/ :P . Nie no było dobrze ;) . Nie skończyłem jako kapłan Swarta, co ostatnio najwidoczniej stało się bardzo modne :) .

Verlan - W końcu nie wiem czy byłeś tak naprawdę z nami czy z orkami ale byłeś dobrym ochroniarzem :) . Stałeś, się wraz z Aaronem jednym z "męczenników" Imperium ;) .

Elidis i Toruviel - Stajecie się powoli taką Silberową parą przyjaciół, którzy ciągle chcą się nawzajem pozałatwiać :D . Jestem też wam winny podziękowania za zagazowanie zagazowanie tuneli dymem (choć nie czaje jak to zrobiliście z takiego małego kadzidła :-? ) dzięki czemu mogłem kogoś, nawet na tarcze :P , pooblewać :) . E. - Powinniśmy wypić jakiś toast, za nasz mały sojusz ;) panie Ribb.. znaczy Elidis :mrgreen: . T. - Mam nadzieję, że nie obraziłaś się za moje zachowanie, jako Imp. oraz moja propozycja pozostaje dalej aktualna ;) ?

Argan - Nie martw się, wyciągnę twoją siostrę z armii Styryjskiej (tylko napisz mi jeszcze raz nazwę tej wsi ;) ). Ucieszyła mnie też twoja chęć do współpracy, i nie martw się, okazja do odwdzięczenia się nadejdzie może wcześniej niż sądzisz .... ;) . Szkoda też, tak mało po knuliśmy :sad: .

Nem - Twoja szamanka na długiiii okres czasu zapadnie mi w pamięci :D . Pomijając już to, że przez Ciebie zaczynałem mówić jak ork to ;) , to miałem wrażenie, ciągle mnie potrafisz przejrzeć tymi orkowymi patrzałkami :) . I bałem się potem z tobą rozmawiać, ze względu na ew. wydanie nas i późniejsze wklepanie :( .

Akki - Człowiek, któremu zawdzięczam aktualnie wolność i sprawną butelkę :D . Twoje nagłe oświadczenie było dla mnie zbawieniem istnym, tak wielki, że chciałem podziękować Tavar, jako bogini nadziei ;) . (Napisz mi tylko jeszcze jak się umówiliśmy, pamiętam, że chodziło o coś z magami, ale to było tuż po powrocie do fortalicji na początku fabuły.)

I wisienka na torcie:

Emilia - Eh. Co ja z tobą mam droga bratanico :-? ?. Twoje targowanie się za mną przy umywalkach było bardzo radosne, pokazałaś charakterek ;) . Nie powiem na co naraziłaś moje "stare" serce, kiedy dowiedziałem się, że ukatrupiłaś Wergundzkiego dyplomatę ;| . A twoja dwulicowość, kiedy stwierdziłaś, że mnie wydasz reszcie kiedy okazało się, że jestem z Imperium, mimo zapewnień, że próbujemy się wyciągnąć nawzajem z tarapatów, pokazało, że jesteś prawdziwy Da Tirellim ;) . Zasmuciło mnie tylko, że nie chciałaś dać sobie pomóc kiedy siedziałaś przywiązana do krzesła w środku halli, widać dalej nie budzę zaufania :( . Teraz niestety trafiłaś na celownik, a konkretnie jako cel priorytetowy. Więc albo jakoś ja i moich biednych 20-30 ludzi w Vekowarze i ci, których ogarnę w ciągu tej ± godziny o jaką was wyprzedzam, Ciebie wciągniemy od konwoju z posterunku 14 oddziału Straży i w będę miał pewność, że mnie nie wydasz, przez czytanie w myślach, skopolaminę bądź coś innego albo .... no cóż, będziesz osobą ok. 150 za którą śmierć będę fabularnie odpowiedzialny :) . Nie wykluczam też możliwości, że zostaniesz "uratowana" przez konwój, albo jakimś cudem twój narzeczony i Symeon ciebie z tego wyciągną ;) . Tak Reshi to kawał *@$%!^#*%!, ale ma cel ważniejszy niż twoje życie :) , i nie tylko twoje :P . A poza tym, cel uświęca środki, et cetera ;) .

Szamalchemik napisał/a:

"-Ej, dobrze napisałem zwycięzców?
-Tak , dobrze
-A jak napisał?
-No przez "Ę"
-Aha, to dobrze"


Co zdarzyło się z busie, w busie zostaje :P

Wampirka napisał/a:
Prywatnie: dzięki Reshi za uratowanie mojego powrotu do domu :D


Nie ma za co, każdy by pomógł na moim miejscu :)

Prim napisał/a:
I serio..nie chcialam rozwalić świata...ale jakoś tak...wyszlo...
Bo ja naprawdę jestem bardzo pokojowy hobbit... :)


Cicha woda brzegi rwie :P . Choć mogło być o wiele gorzej ;) . Gdybyś mnie nie zmusiła, wraz orkami do "zabicia się" i bym jakoś skończył tam z wami w światyni to było by gorzej, bo wtedy musiałabyś dołożyć do życzeń prośbę o sprowadzenie chrób, bólu, cierpienia, osamotnienia i głodu na Wergundię, Styrię i Samnię :twisted: :twisted: :twisted: , nawet jakby to kosztowało mnie (i was ;) ) wszystko :twisted: :twisted: :twisted: .
Ostatnio zmieniony przez Reshion vol 2 Electric Bo 07-10-2014, 00:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Indiana 
Administrator
Wilk dezaprobaty


Skąd: Z wilczych dołów
Wysłany: 09-10-2014, 00:04   

(z tableta mam problem z wrzucaniem cytatów, więc piszę tylko nawiązaniami, sorki :)

Artem, oczywiście, że wydaje mi się dziwne coś tak nielogicznego :) Orkowie czczą bogów, chociaż w ich specyficznym pojmowaniu każdy z bogów to jakiś bohater, który stał się bogiem. Czy jednak Gotrek i Ang byli kiedyś orkami czy nie, teraz mają na karku problem. Nikt nie wie, jaki to będzie miało wpływ na świat (bo my tego jeszcze nie wiemy), ale tłumaczenie że "teraz bogowie będą się nawalać bo są równi, a nam nic do tego"... jest kosmiczne.
Przekonuje mnie tłumaczenie, że mieliście inne plany i grupę imperium nad głową.
Dlaczego po wyjści z jaskini mimo to postanowiliście nas zniszczyć, zamiast pomóc nam spacyfikować imperium? Dlaczego w czasie rytuału nie poczekaliście na nas, skoro wiedzieliście, że idziemy (bo przecież ja nie odpuszczę ;) ) - nie mielibyście Imperium nad głową tylko pod nogami. Co Styria zrobiła orkom (czy imperium), że została uznana za wroga wbrew logice? Pytam, bo w sumie może ja źle rozumiem własny świat gry :D Bo ja w tej sytuacji widzę 5 mniej lub bardziej przegranych grup - z czego najmniej przegrana jest imperialna (ale jest przegrana, bo przesrała sobie u jedynego politycznego protektora, jakiego miała na mapie w imię efektów, których skutków nie zna), a reszta po równo - każdy wystrugał swoje małe zwycięstwo, a przegrał wielką sprawę.
Więc po prostu nie ogarniam fabuły :D Gdzie jest powód do mówienia o zwycięstwie... ? :D

Tak, Reshi, bucowatość wyszła ci tak przekonująco, że zainspirowałeś mnie do rozważenia, czy mogę fabularnie dać graczowi po twarzy.
_________________
"Boję się klatki, więzienia, do którego przywyknę z czasem, aż zniknie pamięć i potrzeba męstwa..."
"(...) niech umie spać, gdy źrenice czerwone od gromu i słychać jęk szatanów w sosen szumie (...)"
"(...).Loyalty. Honor. A willing heart... I can ask no more than that. "
 
 
Frączek 
Wergundia Pany


Skąd: z Wergundii
Wysłany: 10-10-2014, 18:05   

Dobra, tydzień po epilogu, ale co tam, wreszcie napiszę ;D

Chciałbym podziękować:
Mojej spamgrupie czarnej
Spamgrupo urwisów!
Dzięki wszystkim, za raz bardziej, raz mniej epickie akcje, knucie i bycie 'złymi', za bohaterską ochronę reszty grupy, i w końcu zdobycie pieczęci :D

Elfgar, dzięki za rolę OG, podtrzymywanie klimatu, interakcji i morali w naszej grupie. Spisałeś się bardzo dobrze, zarówno jako opiekun jak i nasz dowódca :D

JaFam - wielkie dzięki, za pomoc w zrealizowaniu drim - timu, za nieustannie knucie, klimacenie i walkę (wreszcie!) po tej samej stronie barykady.

Rosomak - za to co zawsze, czyli pożyczanie poucza na mikstury, za wstrzykiwanie do ekipy masy pozytywnej energii i bohaterską walkę pod jaskinią ;)

Leite - szczerze mówiąc, myślałem że nie nadążysz za tempem gry, a jednak dałaś radę! Dzięki wielkie za malowanie mnie, noszenie torby, podtrzymywanie klimatu oraz wspomaganie nas knujnie w rozmaitych sprawach :)

Grupa czerwona:
Wielkie dzięki za pomoc nam (kto by się spodziewał! Może imperium już tak ma, że sprzymierza się z najmniej oczekiwanym stronnictwem? ;) ) i całkiem nieźle rozwiniętą wspołpracę!

Ashad - dzięki za to, że byłeś sobą, wprowadzałeś masę dobrego nastroju, no i oczywiście za pomoc w rozmaitych celach :) (Proszek iluzji nieźle nas uratował ! :) )

Bartosz ( ;) ) - bardzo się cieszę, że udało nam się nawiązać współpracę, tak jak to było w planach :P P Dzięki za wspólne knucie, klimacenie i masę dobrego humoru! :)

Lyar - hm, więzień przy którym można knuć? :D Dzięki wielkie za genialną postać Hektora, oraz za to, że nawiązałeś jednak z nami cień współpracy ;)

Reshi - cóż, oblewanie kwasem okazało się bardziej straszne niż mi się wydawało :D
Wielkie dzięki za pomoc w przesłuchaniu Elidisa, oraz za zasilenie nas jako sztuczny elf :>

Grupa brązowa, czyli futrzaste czekoladki :3
Wielkie dzięki za współpracę oraz za przyjemne klepanko pod koniec larp-a ;)


Grupo zielona oraz niebieska!
Nie rozróżniam Was, wybaczcie :)
Chciałbym bardzo podziękować Wam, za stanowienie niezłej siły bojowej, oraz knucie przeciwko sobie ;)

Indi - Opętanie na Indianę, bijesz Indianę... :D Mimo iż dużo okazji do interakcji nie było, dzięki wielkie za zorganizowanie larpa oraz za akcję pod Samotnikiem... kurde, już się cieszyłem, że kogoś ze sobą zabrałem, a tu dupa blada, Ylva żyje :D

Illima - Cóż, dzięki za wpuszczenie nas do osady oraz całkiem fajny pościg przy Samotniku :3 Turlanie się w ucieczce przed Twoimi bokenami (o zgrozo, dwoma!) oraz Helgą było bardzo trudne :D

Owizor - Dzięki za pilnowanie nas przy schodach do łaźni, oraz za teksty, które mogłyby być podstawą do kabaretu... No i oczywiście za trollowanie w stylu psionika ;D



Na koniec... chciałbym podziękować grupie fabularnej, za przygotowanie i wykonanie całego larpa, wyszło naprawdę genialnie!

Szczególne uznanie należy się Wampirce, za wytrzymanie naszych spamów oraz Wojtkowi, za bieganie między grupami i bycie człowiekiem - radatechniczna.


WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA TE WSPANIAŁE GODZINY W ŚWIECIE SILBERA!
_________________
'13 - Zwiadowca / łucznik Celahir ( zwany 'Hobbit Sam'
Epilog '13 - mag ognia Divakar
'14 - Kapral Halvard, w służbie 15. kohorty Zielonego Tymenu
Epi '14 - podziemny hipnotyzer Akhel Ah'ran z rodu Diaeth (†)
'15 - imperialista aka najemnik Germeriusz 'Gałgan'
Epi '15 - wojownik Qa, Qorykohynaq
'16 - Ernest, szpieg z krainy deszczowców B)

QA FORTHEWIN

"Opętanie na Indianę! Bijesz Indianę!"
Ostatnio zmieniony przez Frączek 10-10-2014, 18:09, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Rosomak 
"Te, możny"

Skąd: księstwo Boucort
Wysłany: 10-10-2014, 18:28   

Cytat:
morali

Nie, po prostu nie :D (Deszcz moreli!)
_________________
2012 urwis - Earon, ofirski traper.
2013 III turnus - Samus, szaman rosomaka z Samni, imperialista.
2013 epilog - Dobromił, teralski kapłan Rega w służbie 22 kohorty kondotierskiej burego tymenu.
2014 IV turnus - Książę Oleg Fryderyk Wettyn w służbie 15 kohorty zielonego tymenu.
2014 epilog - † Gentarō Nyanor Diaeth, kapłan-wojownik Klyfty/ generyczny elf z rodu Diaeth - prawie jak BN ^^
 
 
Leite 
Elfi doradca


Skąd: Poznań
Wysłany: 10-10-2014, 19:14   

Kod:
Elfy - zyskały pieczęć, przyłożyli rękę do zniszczenia własnych bogów...

Szczerze, to mieliśmy pomóc orkom ale w momencie dostania pieczęci zwialiśmy nikomu nie pomagając ^^
A późniejszy odwet to była zemsta, a że orkowie również chcieli was sprać, to no cóż, jakoś tak się zgrało ^^
Z mojego punktu widzenia nie ma ani jednego specjalnego momentu pomocy przy rytuale, jedynie poza przypadkowym momentem, gdzie pognaliście za nami, przez co Imp i orki mieli czas na tłumaczenie :roll:

Ilima z dwoma mieczami to moja nowa fobia O_O machałeś nimi jak wiatrak XD
_________________
2014r. II - Infelix Laryjka [??]
2014r. Epilog - Sephi'Rah (Sefii) Podziemna [*]
2015r. II - Vela, Roythe (łowca) Wysoka [*]
2015r. Epilog - Vela, Roythe (łowca) Wysoka [*], aktualnie Tymen Mgieł
2016r. III - Tanwe'Ivare, Aenthilka
2016r. Epilog - Aurelia d'Lombre d'Itharo człowiek
2016r. Zimowy - Tulya'Leite Enri Aenthilka w futerku
2017r. III - Mea'Aran Tlais Orthogok, podziemna bliźniaczka
2018r. Zimowy - matrona Mea'Aran Tlais Orthogok, już nie bliźniaczka.
_______________________________________
"Mlem"

 
 
Frączek 
Wergundia Pany


Skąd: z Wergundii
Wysłany: 10-10-2014, 19:15   

Leite napisał/a:
Ilima z dwoma mieczami to moja nowa fobia


To jest fobia każdego Silberowicza, a głowę dam, że niektórych z kadry również :D :D
_________________
'13 - Zwiadowca / łucznik Celahir ( zwany 'Hobbit Sam'
Epilog '13 - mag ognia Divakar
'14 - Kapral Halvard, w służbie 15. kohorty Zielonego Tymenu
Epi '14 - podziemny hipnotyzer Akhel Ah'ran z rodu Diaeth (†)
'15 - imperialista aka najemnik Germeriusz 'Gałgan'
Epi '15 - wojownik Qa, Qorykohynaq
'16 - Ernest, szpieg z krainy deszczowców B)

QA FORTHEWIN

"Opętanie na Indianę! Bijesz Indianę!"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 14