Karczma pod Silberbergiem Strona Główna Karczma pod Silberbergiem
UWAGA! Przenosimy się na nowy adres: http://forum.silberberg.dkonto.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przedstawiamy się
Autor Wiadomość
Nem 
ja nie chcieć ciastko


Skąd: z tam
Wysłany: 28-09-2014, 23:08   Przedstawiamy się

Ja jestem 90-letnią szamanką wilka, mam dwóch synów, którzy są z nami. Mogę po prostu wrzucić nasze historie (napisane przez Artema).

Nem'.... (nad drugą częścią imienia jeszcze pracuję)
Urodziła się dokładnie 90 lat temu , była córką poprzedniego wodza. Szybko zaczęła wyjawiać duże zdolności szamańskie , które zaskakiwały nawet główną szamankę plemienia. Od najmłodszych lat miała dużą bliskość ze swym szamańskim duchem, często wpadała w transy. Nikt nie wie dlaczego i jaki to miało skutek. Ze względu na dość dziwną naturę funkcjonowania tego plemienia , w duchu jego przyzwyczajeń, jej ojciec z napaści na ludzkie wioski przynosił jej księgi , które starsza szamanka uczyła jej czytać. Gdy plemię uczestniczyło w wojnie z krasnoludami, została brutalnie zgwałcona przez członka innego plemienia i tak poczęła syna Nar'losha. Podczas jednego z transów musiała dowiedzieć się czegoś, ponieważ postanowiła ona wyruszyć do Terali i zostawić w pobliżu jednej z wiosek jej syna będącego wtedy niemowlęciem. Przez wiele lat rządziła plemieniem pod nieobecność wodza, którym miał być jej syn. W między czasie przyszedł na świat jej drugi syn. Poświęcała dużo uwagi jego wychowaniu. Po latach jej syn powrócił do plemienia i został wodzem. Plemię zostało praktycznie w całości wyrżnięte podczas teralskiej masakry. Rok po tym Objawiła jej się dość dziwna wizja. Od tego czas jej plemię podróżuje na południe.

Artem
Jego ojcem był nieznany ork , a matka pozostawiła go przy jednej z teralskich wiosek ,gdy był niemowlęciem . Dziwnym trafem , pewien hradowy kniaź wizytował tą wioskę. Znalazł małego orka, lecz ku zaskoczeniu wszystkich , nie zabił go tylko zabrał ze sobą . Przez lata Nar był wychowywany w ukryciu przed opinią publiczną . Uczono go czytać , pisać , walczyć oraz wprawnie posługiwać się językiem powszechnym. Po wielu latach , w wyniku pewnego przypadku dowiedzieli się o nim mieszkańcy Hradu. Zażądali oni od kniazia wydania orka , lecz ten już dawno uciekł. Przez wiele tygodni podróżował on samotnie przez teralskie lasy , aż w góry . W jednym ze snów objawiła mu się wizja , wilka który w jakiś sposób kazał mu podróżować na północ . W końcu odnalazł swe plemię . Jego matka opowiedziała mu całą historię. Poznał orczą tradycję , opanował język orczy oraz zmieniło się jego podejście do życia. Honor stanął na pierwszym miejscu . Z racji na jego brak doświadczenia postanowił że nie jest w stanie w pełni przewodzić plemieniu . Głową plemienia pozostała jego matka, lecz wszystkie decyzje przedyskutowywali . Odpowiadał tez za działania militarne. Z Hradowego wychowania wyniósł duże umiejętności taktyczne. Stoczył z plemieniem wiele zwycięskich bitew. Pewnego dnia , jego plemię zostało znienacka zaatakowane i wyrżnięte. Resztki uciekły do lasu. Nar popadł w depresję . Po latach , orkowie zaczęli podróżować na południe

Ivann
Urodził się w zwyczajny dzień. Został wychowany w zwyczajny sposób. Objawiał zdolności magiczne więc został wyszkolony na czarownika. Matka zawsze poświęcała mu dużo czasu , dbała o to by nigdy nie groziło mu niebezpieczeństwo - była nadopiekuńcza. Wszystko zmieniło się , gdy do plemienia wrócił Ner. Matka kompletnie się od drugiego ze swoich synów oddaliła . Bardzo go to bolało . Jednego dnia , wyruszył on w wraz z częścią plemienia by napaść na pewną małą wioskę . Chciał pokazać ,że też potrafi być dobrym przywódcą. Natrafili na spory oddział żołnierzy z którym wywiązała się potyczka. Młody ork , który był po prostu tchórzem , zaczął uciekać. Nieumyślnie doprowadził żołnierzy do reszty plemienia. Ci wyrżnęli większość z nich. Nigdy nie przyznał się do spowodowania całego zajścia. Całe życie dręczą go wyrzuty.

Ogólna Historia Plemienia
Plemię to od dawien dawna różniło się od innych plemion orczych . Przede wszystkim stawiali dużą wagę na rozwój plemienia . Przywódcy często byli wizjonerami - na przestrzeni lat kiełkowały wielkie myśli na temat zjednoczenia orczych plemion i stworzenia prawdziwej hordy. Szamani . za sprawą jednej z szamanek zamieszchłych czasów czasem nawet kontaktowali się z ludźmi bądź ich kulturą. Jeśli chodzi o walkę , przywódcy zawsze słynęli z taktyki , na przekór bezmyślnej szarży innych plemion orczych . Oczywiście najwyższą wartością zawsze był honor , a orczość zawsze w nich była - pod skorupą rozwiniętej orczej grupy , zawsze krył się gniew i niepowstrzymana żądza krwi . Ich siłą było to ,że potrafili ją opanować. Odnosili wielkie sukcesy na polach bitew przez całe dekady. Po wspomianej w historiach masakrze , ich liczebność znacznie się zmniejszyła , lecz nadal byli prężną grupą. Za sprawą wizji szamanki wyruszyli oni na południe. Mają nadzieję na odbudowanie się w pełni . Walkę o swoje racje za swą rasę. Za honor. Zwycięstwo albo Śmierć (po orczemu: Lok'Tar Ogar ~Nem) , jak mawia wieloletnie plemienne motto.

COPYRIGHT BY ARTEM

Ps moje drogie OG, czy formułkę do transu też mam zatwierdzić, czy mogę sobie wymyślić cokolwiek
 
 
Prim 
Villsvin
niziołek


Skąd: Kraków
Wysłany: 29-09-2014, 22:08   

Witajcie,
Jak pewnie wiecie- nazywam się Primrose Goldworthy i jestem, a raczej byłam niziołkową Mamcią Rodu Kupieckiego Lecorde. Po wydarzeniach na Za- Południu postanowiłam rozpocząć nowe życie, życie blisko Matki Natury.

Od maleńkości byłam z nią związana, i wiadomo było, że Droga, którą wybiorę, będzie Drogą Druida.
Jednakże przyjęcie przeze mnie stanowiska Mamci Rodu, osłabiło mą więź z Matką, która z każdym, spędzonym w ruchliwym mieście dniem- coraz rzadziej do mnie przemawiała.
I tak z pewnością więź zostałaby przerwana, gdyby nie podróż na Za- Południe.
Tutaj na nowo poczułam swą moc i moc Matki. Stare umiejętności wracały, i z każdą chwilą czułam się gotowa powrócić do dawnego życia.
Pomógł mi także szaman, którego poznałam, gdy pracowałam z rodziną. Pomógł on mi dostrzec w sobie chęć wolności i odnalezienia się w świecie na nowo. Zaczęłam też pisać dziennik...i stare wizje, i marzenia wróciły.
Postanowiłam wtedy opuścić rodzinę, i zmierzać wraz z nim i magiem wody Erim na północ, by rozpocząć nowe życie.

Lecz i ja, i Szarłat zaczęliśmy nagle odczuwać coś niesamowitego...jakiś zew... i dziwny spokój...
Głównym traktem uciekały grupy przerażonych osadników... a my?
Nie spieszyliśmy się... Jakby ktoś rozciągnął nad nami niewidzialną tarczę... wędrowaliśmy...sami.
W tej ciszy.
Powinnam była się przejmować Petrą, Octaviem...lecz stare i mocne uczucia... zdawały się teraz niczym...
A potem zaczęły się sny.
Śniły się nam dziwne duchy zwierząt...i ludzi... z oczami pokrytymi bielmem...
I zaczęliśmy wracać...sami nie wiedząc co czynimy...


POMYSŁ NA SPOTKANIE...
Od kilku dni śniły nam się też ciemne twarze...pokryte brązem... czuliśmy zapach i dotyk futra...
(Wam śniły się nasze białe twarze...być może zsyłały Wam to szamańskie duchy opiekuńcze, a mnie Matka Natura...)
Kiedy ujrzeliśmy w oddali orków...zrozumieliśmy.
I co dziwne...nie baliśmy się, wiedzieliśmy, że nas nie zaatakują... że w jakimś sensie... szukamy tego samego.
Oni również to wiedzieli.
Po rozmowie z orczą szamanką (zrozumieliśmy się, nawet jeśli szamanka nie mówi Wspólnym- to mówi jej syn...), zdecydowaliśmy się na wspólną podróż.
I tak... od pewnego czasu przemierzamy te ziemie i szukamy... Czy znajdziemy?

Ponadto, zafascynowana bliskością nieznanej mi wcześniej rasy orków, zaczęłam opisywać ich zwyczaje, zachowanie, i mowę w swym dzienniku. I aby jeszcze lepiej ich zrozumieć, oraz poczuć się częścią plemienia, wraz z Szarłatem, zaczęłam malować na swojej twarzy plamy z brązowych i białych barwników.
Orkowie także, zafascynowani rozwojem, kulturą ludzi, a szczególnie ich taktykami wojennymi (Mamcia znała na pamięć wszystkie opowieści Octavia z wojny i strategie stosowane w bitwach), zaczęli przekonywać się do nowych przybyszów.

I tak podróżujemy wspólnie...i prowadzimy ten dziwny i ciekawy dialog kultur...
I szukamy...ciągle szukamy...
_________________
Primula Seweird- niziołek i druidka, pierwsza Imperialistka wśród nie- ludzi, sprzymierzona z Ludem Qarnachasayosyran, Ludzi- którzy Wiedzą, przyjaciółka Nayestecae
Primrose Goldworthy- niziołek i druidka, sprzymierzona z orkami Imperialistka, która obudziła Starych Bogów
Phlox dar Gorn- była banitka, czarownica z mroczną duszą, wdowa po Lambercie dar Gorn,
Cinna- historyk i druid, sapientystka, członkini Sztabu Konspiracji Północy, jedna z tych, którzy przypisali domeny Północy Opiekunom
Tari'gar- nieustępliwa i wymagająca admirał floty Talsoi
Surfinia- hobbitka z gminy w pobliżu zgliszcz Birki, żona Szomera z krwią tysięcy na rękach
Pixie- goblińska wojowniczka z plemienia Harcu

„Aby coś znaleźć, trzeba poszukać.
Istotnie, zazwyczaj kiedy się szuka, w końcu się coś znajduje, nie zawsze jednak dokładnie to, o co chodziło...”

"Czasem ku przeznaczeniu prowadzi właśnie ta droga, którą nie chcemy kroczyć"
 
 
Nem 
ja nie chcieć ciastko


Skąd: z tam
Wysłany: 29-09-2014, 23:05   

Szamanka mówi wspólnym, ale jest strasznie zniechęcona do ludzi... powiedzmy, że Artem mnie przekonał :) a tak przy okazji my będziemy czasem sobie krzyczeć po orczemu, (http://www.wowwiki.com/Orcish) przede wszystkim Lok'Tar Ogar - w każdej bitwie Artem powinien to powtarzać.... Lok-regar też może się przydać ;)
 
 
Prim 
Villsvin
niziołek


Skąd: Kraków
Wysłany: 29-09-2014, 23:21   

Okeeej. Ale może do nas szamankę przekona fakt:
po pierwsze- zrozumienia się duchów Szarłata i jej
i nadania tej relacji podstawy magicznej/instynktownej....
po drugie- że i ja nie jestem człowiekiem ^^
po trzecie- że chcemy z Wami współpracować, że upodabniamy się do Was, że chcemy sie poczuć członkami plemienia? :)

Pamiętajcie, że i Was z nami musi coś łaczyć i Wy też musicie podtrzymać ową relację.. :)
_________________
Primula Seweird- niziołek i druidka, pierwsza Imperialistka wśród nie- ludzi, sprzymierzona z Ludem Qarnachasayosyran, Ludzi- którzy Wiedzą, przyjaciółka Nayestecae
Primrose Goldworthy- niziołek i druidka, sprzymierzona z orkami Imperialistka, która obudziła Starych Bogów
Phlox dar Gorn- była banitka, czarownica z mroczną duszą, wdowa po Lambercie dar Gorn,
Cinna- historyk i druid, sapientystka, członkini Sztabu Konspiracji Północy, jedna z tych, którzy przypisali domeny Północy Opiekunom
Tari'gar- nieustępliwa i wymagająca admirał floty Talsoi
Surfinia- hobbitka z gminy w pobliżu zgliszcz Birki, żona Szomera z krwią tysięcy na rękach
Pixie- goblińska wojowniczka z plemienia Harcu

„Aby coś znaleźć, trzeba poszukać.
Istotnie, zazwyczaj kiedy się szuka, w końcu się coś znajduje, nie zawsze jednak dokładnie to, o co chodziło...”

"Czasem ku przeznaczeniu prowadzi właśnie ta droga, którą nie chcemy kroczyć"
 
 
Nila Laurelin 

Skąd: z daleka
Wysłany: 29-09-2014, 23:45   

Podsumowując. W drużynie mamy:
orczą szamankę wilka
orka-wojownika
orka-czarownika
hobbitkę-druidkę
człowieka-szamana
Pełen przekrój! Tylko mało postaci ofensywnych, więc trzeba będzie to dobrze rozegrać i znaleźć raczej przyjaciół niż wrogów.
Nem, wszystko co do transów zatwierdza Wamp, mnie nie wolno. Ja będę zatwierdzać (prawdopodobnie) to co przeprowadzisz na podstawach zatwierdzonych przez nią. :D
_________________
Before doing something be sure to ask yourself: 'Could I get in trouble for this?' If the answer is 'No', find something more exciting to do.
 
 
Artem 
Maham Radżem :D


Skąd: Z Katowic(Katowice na stolice! :))
Wysłany: 30-09-2014, 18:43   

O sojusze się nie martwcie , mam wszystko pod kontrolą. :mrgreen: Problem w tym , że każdy nowy przyjaciel ,niesie za sobą nowych wrogów . Musimy uważać ;)
_________________
2012-Artem Aventir ,,Ostatni Kymer" Zwiadowca
2013-Artem Aventir - ścigany przez Wergundię banita
2014- Artem Aventir pod rozkazami styryjskiego wywiadu - Łowca potworów/Kapłan- wojownik Tavar . -I--
EPILOG 2K14 - Ner'Losh orczy Wódz
2015-Artem, były skrytobójca styryjski, później Kapłan Swarta. -I--

,,Lepiej bez celu iść naprzód niż bez celu stać w miejscu, a z pewnością o niebo lepiej, niż bez celu się cofać."- ,,Czas Pogardy" A.Sapkowski

,,Boleść jest kamieniem szlifierskim dla silnego ducha." -J.R.R. Tolkien – Dzieci Hurina

Nie powiem: Nie płaczcie, bo nie wszystkie łzy są złe.-Mag zwany Gandalfem.
 
 
Nila Laurelin 

Skąd: z daleka
Wysłany: 30-09-2014, 20:38   

Trzeba więc ostrożnie ważyć ryzyko. Na chwilę obecną jesteśmy dość neutralni (pomijając fakt, że raczej nikt nie kocha orków). Czy ktoś ma natchnienie wypisać nasze cele i założenia w zgrabnych punktach?
_________________
Before doing something be sure to ask yourself: 'Could I get in trouble for this?' If the answer is 'No', find something more exciting to do.
 
 
Artem 
Maham Radżem :D


Skąd: Z Katowic(Katowice na stolice! :))
Wysłany: 02-10-2014, 00:08   

Nowa wizja sporo namieszaĺa. Jutro wypiszę w takim razie nasz szczegoĺowy plan działania. Mam już trochę pokombinowane, ale późna pora nie sprzyja pisaniu. :mrgreen:
_________________
2012-Artem Aventir ,,Ostatni Kymer" Zwiadowca
2013-Artem Aventir - ścigany przez Wergundię banita
2014- Artem Aventir pod rozkazami styryjskiego wywiadu - Łowca potworów/Kapłan- wojownik Tavar . -I--
EPILOG 2K14 - Ner'Losh orczy Wódz
2015-Artem, były skrytobójca styryjski, później Kapłan Swarta. -I--

,,Lepiej bez celu iść naprzód niż bez celu stać w miejscu, a z pewnością o niebo lepiej, niż bez celu się cofać."- ,,Czas Pogardy" A.Sapkowski

,,Boleść jest kamieniem szlifierskim dla silnego ducha." -J.R.R. Tolkien – Dzieci Hurina

Nie powiem: Nie płaczcie, bo nie wszystkie łzy są złe.-Mag zwany Gandalfem.
 
 
Marsis 
Różowobrody krasnolud

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 02-10-2014, 21:35   

Ja jestem krasnoludem nie magicznym i mogę walczyć jeśli uda się zkombinować jakiś toporek do tarczy
 
 
Prim 
Villsvin
niziołek


Skąd: Kraków
Wysłany: 02-10-2014, 22:14   

Okej.
Ty się znalazłeś w grupie następująco: sam podróżowałeś i zaatakowało Cię dzikie zwierzę.
Jako druidka Cię opatrzyłam, leczenie trwało kilka dni, przez ten czas podróżowałeś z nami.
Potem stwierdziłeś, że zabierzesz się razem z nami, a że i my potrzebowaliśmy obstawy, do jak przewidywaliśmy- trudnej misji, zgodziliśmy się.

I tak podróżujemy wspólnie.

Twoje imię? Klan? cokolwiek?
_________________
Primula Seweird- niziołek i druidka, pierwsza Imperialistka wśród nie- ludzi, sprzymierzona z Ludem Qarnachasayosyran, Ludzi- którzy Wiedzą, przyjaciółka Nayestecae
Primrose Goldworthy- niziołek i druidka, sprzymierzona z orkami Imperialistka, która obudziła Starych Bogów
Phlox dar Gorn- była banitka, czarownica z mroczną duszą, wdowa po Lambercie dar Gorn,
Cinna- historyk i druid, sapientystka, członkini Sztabu Konspiracji Północy, jedna z tych, którzy przypisali domeny Północy Opiekunom
Tari'gar- nieustępliwa i wymagająca admirał floty Talsoi
Surfinia- hobbitka z gminy w pobliżu zgliszcz Birki, żona Szomera z krwią tysięcy na rękach
Pixie- goblińska wojowniczka z plemienia Harcu

„Aby coś znaleźć, trzeba poszukać.
Istotnie, zazwyczaj kiedy się szuka, w końcu się coś znajduje, nie zawsze jednak dokładnie to, o co chodziło...”

"Czasem ku przeznaczeniu prowadzi właśnie ta droga, którą nie chcemy kroczyć"
 
 
Nem 
ja nie chcieć ciastko


Skąd: z tam
Wysłany: 02-10-2014, 22:18   

ekchem ja tam bym raczej zrobiła z niego zakładnika, który musi dla nas walczyć, bo inaczej go zjemy. Jeszcze go nie zjedliśmy, bo Prim nas przekonała.... Relacje ork-krasnolud bardzo xD
 
 
Prim 
Villsvin
niziołek


Skąd: Kraków
Wysłany: 02-10-2014, 22:24   

Co Ty na to Marsis? ^^
_________________
Primula Seweird- niziołek i druidka, pierwsza Imperialistka wśród nie- ludzi, sprzymierzona z Ludem Qarnachasayosyran, Ludzi- którzy Wiedzą, przyjaciółka Nayestecae
Primrose Goldworthy- niziołek i druidka, sprzymierzona z orkami Imperialistka, która obudziła Starych Bogów
Phlox dar Gorn- była banitka, czarownica z mroczną duszą, wdowa po Lambercie dar Gorn,
Cinna- historyk i druid, sapientystka, członkini Sztabu Konspiracji Północy, jedna z tych, którzy przypisali domeny Północy Opiekunom
Tari'gar- nieustępliwa i wymagająca admirał floty Talsoi
Surfinia- hobbitka z gminy w pobliżu zgliszcz Birki, żona Szomera z krwią tysięcy na rękach
Pixie- goblińska wojowniczka z plemienia Harcu

„Aby coś znaleźć, trzeba poszukać.
Istotnie, zazwyczaj kiedy się szuka, w końcu się coś znajduje, nie zawsze jednak dokładnie to, o co chodziło...”

"Czasem ku przeznaczeniu prowadzi właśnie ta droga, którą nie chcemy kroczyć"
 
 
Marsis 
Różowobrody krasnolud

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 02-10-2014, 22:31   

Spoko. Co do imienia to Marsis, klan srebrnego kilofa, z profesji górnik, ale potrafi w miarę walczyć
 
 
Prim 
Villsvin
niziołek


Skąd: Kraków
Wysłany: 02-10-2014, 22:33   

Górnik, ma ulubiona krasnoludzka profesja.
Super ^^

orkowie, cieszcie się :)
_________________
Primula Seweird- niziołek i druidka, pierwsza Imperialistka wśród nie- ludzi, sprzymierzona z Ludem Qarnachasayosyran, Ludzi- którzy Wiedzą, przyjaciółka Nayestecae
Primrose Goldworthy- niziołek i druidka, sprzymierzona z orkami Imperialistka, która obudziła Starych Bogów
Phlox dar Gorn- była banitka, czarownica z mroczną duszą, wdowa po Lambercie dar Gorn,
Cinna- historyk i druid, sapientystka, członkini Sztabu Konspiracji Północy, jedna z tych, którzy przypisali domeny Północy Opiekunom
Tari'gar- nieustępliwa i wymagająca admirał floty Talsoi
Surfinia- hobbitka z gminy w pobliżu zgliszcz Birki, żona Szomera z krwią tysięcy na rękach
Pixie- goblińska wojowniczka z plemienia Harcu

„Aby coś znaleźć, trzeba poszukać.
Istotnie, zazwyczaj kiedy się szuka, w końcu się coś znajduje, nie zawsze jednak dokładnie to, o co chodziło...”

"Czasem ku przeznaczeniu prowadzi właśnie ta droga, którą nie chcemy kroczyć"
 
 
Marsis 
Różowobrody krasnolud

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 02-10-2014, 22:43   

Byłbym wdzięczny gdyby nie doszło do niemiłych sytuacji typu ork vs krasnolud bo w tym wypadku jestem na przegranej pozycji
 
 
Prim 
Villsvin
niziołek


Skąd: Kraków
Wysłany: 02-10-2014, 22:49   

spokojnie, przy mnie Cię nie zjedzą :)
_________________
Primula Seweird- niziołek i druidka, pierwsza Imperialistka wśród nie- ludzi, sprzymierzona z Ludem Qarnachasayosyran, Ludzi- którzy Wiedzą, przyjaciółka Nayestecae
Primrose Goldworthy- niziołek i druidka, sprzymierzona z orkami Imperialistka, która obudziła Starych Bogów
Phlox dar Gorn- była banitka, czarownica z mroczną duszą, wdowa po Lambercie dar Gorn,
Cinna- historyk i druid, sapientystka, członkini Sztabu Konspiracji Północy, jedna z tych, którzy przypisali domeny Północy Opiekunom
Tari'gar- nieustępliwa i wymagająca admirał floty Talsoi
Surfinia- hobbitka z gminy w pobliżu zgliszcz Birki, żona Szomera z krwią tysięcy na rękach
Pixie- goblińska wojowniczka z plemienia Harcu

„Aby coś znaleźć, trzeba poszukać.
Istotnie, zazwyczaj kiedy się szuka, w końcu się coś znajduje, nie zawsze jednak dokładnie to, o co chodziło...”

"Czasem ku przeznaczeniu prowadzi właśnie ta droga, którą nie chcemy kroczyć"
 
 
Marsis 
Różowobrody krasnolud

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 03-10-2014, 18:08   

Jak tak to spoko
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 13